Sztolnia Czarnego Pstrąga Tarnowskie Góry

Pod Tarnowskimi Górami ciągnie się ponad 150 kilometrów podziemnych korytarzy – więcej niż wynosi łączna długość wszystkich ulic w mieście. Fragment tego labiryntu, 600-metrowy odcinek XIX-wiecznej sztolni odwadniającej, można pokonać łodzią w kompletnej ciszy, przy ledwo widocznym świetle lamp. To Sztolnia Czarnego Pstrąga, jedyny tego typu zabytek w Polsce wpisany na listę UNESCO.

Sztolnia Czarnego Pstrąga Tarnowskie Góry
darmowy parking, Repecka, 42-600 Tarnowskie Góry
★ 4.6
Sztolnia Czarnego Pstrąga to niezwykła atrakcja turystyczna, która przenosi nas w czasie do XIX wieku. Możliwość przepłynięcia podziemnymi korytarzami, w ciszy i przy blasku lamp, to niezapomniane przeżycie. Wpisana na listę UNESCO, sztolnia jest jedynym tego typu zabytkiem w Polsce, który zachwyca nie tylko historią, ale i unikalnym klimatem.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • przeprawa łodzią w ciszy
  • jedyny obiekt UNESCO w regionie
  • oryginalne fragmenty dolomitu
  • unikalna historia górnictwa
  • niezapomniane wrażenia wizualne

Podziemna rzeka pod miastem srebra

Kiedy w 1784 roku uruchomiono królewską kopalnię rudy ołowiowo-srebrowej „Fryderyk”, nikt nie przypuszczał, że największym wrogiem górników będzie woda. Im głębiej sięgano po rudy, tym więcej jej napływało do wyrobisk. Kieraty konne przestały nadążać z odpompowywaniem. Potrzeba było rozwiązania bardziej wydajnego i tańszego.

Decyzję o budowie sztolni odwadniającej podjęto w grudniu 1820 roku. Prace ruszyły 21 kwietnia następnego roku. Górnicy drążyli dolomitową skałę w tempie 3-4 metrów tygodniowo – mozolna robota, którą wykonywali przez 13 lat. W lipcu 1834 roku woda popłynęła wreszcie grawitacyjnie, bez żadnych maszyn, prosto do Bramy Gwarków w Zbrosławicach, a stamtąd do Dramy i dalej, aż do Bałtyku. System działał tak dobrze, że w kolejnych dziesięcioleciach rozbudowano go do niemal 17 kilometrów długości.

Nazwa „Czarny Pstrąg” wzięła się z nieporozumienia. Gdy w latach 50. XX wieku ponownie odkryto ten fragment sztolni, w słabym świetle lamp górniczych ktoś wziął pływające tu ryby za czarne pstrągi. W rzeczywistości były to zwykłe pstrągi, które tylko w ciemności wyglądały na czarne.

Przepływ łodzią przez podziemia – co zobaczysz w sztolni

Zwiedzanie zaczyna się od zejścia stromymi schodami do jednego z dwóch szybów: Sylwester (30 metrów głębokości) albo Ewa (20 metrów). Ruch jest wahadłowy, więc czasem wchodzi się jednym, a wychodzi drugim. Na dole czeka podziemna przystań i kilkuosobowa łódź.

Przewodnik odpycha się od ścian rękami albo bosymi stopami – żadnych silników, żadnej elektroniki. Tylko plusk wody i jego opowieści o górnikach, którzy wykuwali ten tunel kilkaset lat temu. Ściany mienią się w świetle latarek. Widać tu fragmenty oryginalnego chodnika wykutego w dolomicie, miejscami tworzą się miniaturowe stalaktyty – żywe dowody na to, że procesy krasowe trwają nieprzerwanie.

Temperatura w sztolni przez cały rok wynosi około 10 stopni Celsjusza. Warto ubrać się ciepło, zwłaszcza latem, kiedy różnica między upałem na powierzchni a chłodem podziemi potrafi zaskoczyć. Wilgotność jest wysoka, więc kurtkę przeciwdeszczową też można wziąć pod uwagę.

Sztolnia Czarnego Pstrąga na liście UNESCO

9 lipca 2017 roku podczas sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa w Krakowie tarnogórskie podziemia trafiły na prestiżową listę UNESCO. Wpisano nie tylko Sztolnię Czarnego Pstrąga, ale cały kompleks – wraz z Zabytkową Kopalnią Srebra i około 20 innymi obiektami pokopalnianymi z regionu. To jedyny obiekt z województwa śląskiego na tej liście, obok takich miejsc jak Wieliczka, Wawel czy Auschwitz-Birkenau.

Wpis UNESCO potwierdził to, co lokalni pasjonaci wiedzieli od dawna – system odwadniania kopalni w Tarnowskich Górach to arcydzieło inżynierii hydrotechnicznej XIX wieku. Wciąż działa, wciąż odprowadza wodę z podziemi, choć kopalnia już dawno przestała wydobywać rudy.

Przed II wojną światową Sztolnia Głęboka Fryderyk była przedzielona granicą państwową. Tarnowskie Góry należały do Polski, ale Brama Gwarków, przez którą woda wypływa na powierzchnię, znajdowała się już w Niemczech.

Dla kogo jest Sztolnia Czarnego Pstrąga

Przepływ łodzią to stosunkowo łatwa atrakcja, ale nie dla każdego. Obiekt jest dostępny dla osób od 4 roku życia. Nie ma tu jednak miejsca na wózki inwalidzkie – schody są strome i kręte, a łodzie ciasne. Osoby z klaustrofobią mogą mieć problem, bo w niektórych miejscach sufit opuszcza się nisko nad głową.

Dla rodzin z nieco starszymi dziećmi to świetna opcja – dzieciaki zazwyczaj są zachwycone tajemniczością podziemi i opowieściami przewodnika o górnikach. Miłośnicy historii przemysłowej znajdą tu fascynujące świadectwo techniki z początku XIX wieku. Ale szczerze mówiąc, nawet jeśli ktoś nie interesuje się szczególnie górnictwem, sam klimat wyprawy pod ziemię robi wrażenie.

Warto pamiętać, że zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem w określonych godzinach. Nie da się tu przyjść o dowolnej porze i po prostu zejść na dół.

Nie tylko tradycyjne zwiedzanie

Sztolnia oferuje też mniej standardowe atrakcje. Miłośnicy zimnej kąpieli mogą spróbować podziemnego morsowania – w styczniu odbywa się tu nawet Tarnogórska Podziemna Sztafeta Pływacka „Lodowe Srebro”. Temperatura wody przez cały rok jest niska, więc adrenalina gwarantowana.

Dostępny jest również floating – relaksacyjny spływ w specjalnych strojach termoizolacyjnych, gdzie można odpłynąć w ciszy i ciemności. Dla grup zorganizowanych przygotowano opcję podziemnego raftingu. To wszystko sprawia, że sztolnia to nie tylko zabytek do obejrzenia, ale miejsce do przeżycia czegoś nietypowego.

Park Repecki – zielone otoczenie sztolni

Sztolnia leży w samym sercu Parku Repeckiego, rozległego założenia parkowego o powierzchni niemal 200 hektarów. Park założyli w XIX wieku hrabiowie Donnersmarck jako teren łowiecki. Sprowadzili tu tysiące drzew, w tym gatunki z całej Europy – niektóre sadzonki miały po 10 metrów wysokości. Dziś park zachwyca bogatym drzewostanem: bukami, dębami, grabami, jesionami i lipami.

Przed zejściem do podziemi albo po wyjściu warto przejść się alejkami parku. Można tu spotkać ponad 25 gatunków ssaków, a w samych korytarzach sztolni mieszkają nietoperze. Latem to świetne miejsce na rodzinny spacer, zimą na spokojny wędrówkę po zaśnieżonych ścieżkach.

Sztolnia Czarnego Pstrąga – praktyczne informacje

Ceny biletów:

  • Bilet normalny: 37 zł
  • Bilet ulgowy: 30 zł
  • Bilet rodzinny (2+1): 93 zł
  • Pakiet Sztolnia + Zabytkowa Kopalnia Srebra: bilet normalny 74 zł, ulgowy 61 zł

Godziny otwarcia (spływy odbywają się o pełnych godzinach):

  • Czerwiec-sierpień: codziennie 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00
  • Wrzesień-październik: wtorek-piątek 12:00, soboty-niedziele 11:00-15:00
  • Listopad-marzec: poniedziałek-piątek 12:00, soboty-niedziele 13:00, 14:00
  • Kwiecień-maj: soboty, niedziele i święta 11:00-15:00

Sztolnia jest nieczynna: 1 stycznia, w pierwszy dzień Wielkanocy, 1 listopada, 25-26 grudnia i 31 grudnia.

Jak dojechać: Sztolnia znajduje się przy ul. Repeckiej w Tarnowskich Górach. Bezpłatny parking jest dostępny przy wjeździe do Parku Repeckiego od strony ul. Repeckiej, około 500 metrów od szybu. Z centrum miasta można dojść pieszo w około 15-20 minut.

Kontakt: tel. 32 285-49-96, aktualne informacje na stronie sztolniapstraga.pl

Ile czasu zarezerwować: Sam spływ trwa około 45 minut. Warto doliczyć czas na dotarcie, ewentualnie oczekiwanie na swoją turę oraz spacer po Parku Repeckim. Całość spokojnie zajmie 1,5-2 godziny. Jeśli ktoś planuje też zwiedzić Zabytkową Kopalnię Srebra (to osobny obiekt w innym miejscu miasta), należy przeznaczyć na to kolejne 2 godziny.

Sztolnia Czarnego Pstrąga to jedyna w Polsce wciąż działająca sztolnia odwadniająca. Od prawie 200 lat nieprzerwanie odprowadza wodę z podziemnych wyrobisk – grawitacyjnie, bez użycia jakichkolwiek pomp czy maszyn.

Zwiedzanie można połączyć z wizytą w Zabytkowej Kopalni Srebra, która znajduje się w centrum Tarnowskich Gór przy ul. Gliwickiej 2. To dwa oddzielne obiekty z osobnymi wejściami i biletami, choć kasy są wspólne. W kopalni zwiedzanie odbywa się pieszo po górniczych korytarzach, podczas gdy w sztolni płynie się łodzią. Oba miejsca warte są uwagi, ale jeśli trzeba wybierać i ktoś szuka bardziej unikalnego doświadczenia, sztolnia wygrywa – takich miejsc w Polsce naprawdę niewiele.